Dbajmy o zdrowie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suplementy diety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suplementy diety. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 lutego 2024

Nadmiar wapnia szkodzi sercu

Przyjmowanie dużych ilości suplementów diety zawierających wapń może zwiększać ryzyko wystąpienia zawału serca - donosi strona internetowa pisma "British Medical Journal"

Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował 11 badań śledzących losy 12 tys. osób powyżej 40. roku życia przyjmujących suplementy diety zawierające wapń. Okazało się, że częste zażywanie takich suplementów zwiększa ryzyko zawału serca, nie wpływa natomiast na prawdopodobieństwo wystąpienia innych chorób układu krążenia.

Zdaniem Iana Reida, głównego autora badania, niepożądane działanie suplementów diety może wynikać z ich nagłego działania. - Po spożyciu takiego preparatu gwałtownie wzrasta poziom wapnia we krwi, co może być niebezpieczne dla naszego układu krążenia - mówi dr Reid - Wapń przyjmowany wraz z jedzeniem wchłania się wolniej i jest bezpieczniejszy - dodaje. Ponadto nadmiar wapnia może prowadzić do stwardnienia naczyń krwionośnych i pogorszenia ich pracy.

Pacjentom szczególnie potrzebującym tego pierwiastka (np. zagrożonym osteoporozą) dr Reid zaleca zmianę diety, tak aby uwzględniała produkty mleczne i warzywa, a więc naturalne źródła wapnia zamiast suplementów.

Dr Nieca Goldberg z American Heart Association doradza jednak ostrożność względem pracy Reida: - Jeśli te wyniki okażą się prawdziwe, warto byłoby zbadać, dlaczego nadmiar wapnia zwiększa ryzyko zawału serca, ale nie powoduje częstszego występowania innych schorzeń układu krążenia, np. udarów.

środa, 24 lipca 2019

Popularne suplementy diety nie pomagają w odchudzaniu


Popularne suplementy diety, m.in. L-karnityna, błonnik w tabletkach, poliglukozamina i inne nie pomagają w odchudzaniu bardziej od placebo - wynika z najnowszych prac, o których informuje serwis internetowy EurekAlert.


Wyniki badań zostały zaprezentowane na Międzynarodowym Kongresie Badań nad Otyłością, który odbywa się w Sztokholmie.


Jak przypomina prowadzący jedno z badań dr Thomas Ellrott, dyrektor Instytutu Odżywiania i Psychologii na Wydziale Medycyny Uniwersytetu w Getyndze, w aptekach i sklepach ze zdrową żywnością sprzedawane są dziesiątki suplementów diety, które mają wspomagać odchudzanie. - Dysponujemy tzw. magnesami tłuszczu, które mają silnie przyciągać i wiązać tłuszcze, aktywatorami oraz rozpuszczalnikami tłuszczu, jak również preparatami tłumiącymi apetyt lub nasilającymi metabolizm - wylicza uczony. - Rynek tego rodzaju suplementów jest bogaty, jednak w przeciwieństwie do leków, ich skuteczność nie musi być dowiedziona, by mogły znaleźć się w sprzedaży - podkreśla Ellrott.

Specjalista razem ze swoimi współpracownikami testował efekty działania dziewięciu popularnych suplementów na odchudzanie, takich jak L-karnityna (reklamowana jako spalacz tłuszczu), poliglukozamina (która ma wiązać tłuszcze), proszek z kapusty, z nasion guarany (które ze względu na wysoką zawartość kofeiny pobudzają metabolizm), wyciąg z dziwidła (zawierający specjalny błonnik - glukomannan - pęczniejący w żołądku i sprzyjający uczuciu sytości), alginian sodu (o działaniu podobnym do glukomannanu) oraz tabletki z błonnikiem i wybrane ekstrakty roślinne.


Naukowcy kupili wszystkie te specyfiki w niemieckich aptekach, zmienili ich opakowanie i nazwy na neutralnie brzmiące i dodali nowe ulotki informacyjne, pozbawione prawdziwej nazwy preparatu.


Potem grono osób w średnim wieku z otyłością lub nadwagą podzielili na dziewięć grup i przez osiem tygodni każdej podawali inny specyfik. Za każdym razem stosowali preparat ściśle według zaleceń producenta. Dziesiąta grupa otrzymywała placebo. Łącznie w badaniu udział wzięło 189 pacjentów.


Po dwóch miesiącach osoby zażywające siedem z dziewięciu badanych produktów zrzuciły od 1 do 2 kg (w zależności od suplementu), podczas gdy w grupie stosującej placebo ubytek masy ciała wyniósł średnio 1,2 kg.


Jak ocenili naukowcy, żaden z suplementów - niezależnie od mechanizmu działania - nie spowodował więc znacznej utraty wagi w porównaniu z substancją nieaktywną.


Zdaniem Ellrotta, wynika z tego, że jeśli pacjent ma wskazanie do odchudzenia się powinien wybrać raczej leki o sprawdzonych efektach działania - przepisywane na receptę lub dostępne w wolnej sprzedaży.