Dbajmy o zdrowie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diety. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2021

Dieta kopenhaska

Plan diety:

Dzień 1
  • Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
  • Lunch: 2 jajka na twardo, gotowany szpinak lub brokuł i 1 pomidor,
  • Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną

Dzień 2
  • Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
  • Lunch: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną, 1 świeży, duży owoc,
  • Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 3
  • Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
  • Lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świeży, duży owoc,
  • Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 jajka na twardo, sałata z olejem i cytryną

Dzień 4
  • Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
  • Lunch: chudy twarożek (ok. 100 gram ),1 starta marchew, 2 jajka na twardo,
  • Obiad: 1 mała puszka kompotu owocowego niskosłodzonego, 2 szklanki jogurtu naturalnego
Dzień 5
  • Śniadanie: 1 duża tarta marchew z cytryną,
  • Lunch: 1 duża porcja gotowanej chudej ryby,
  • Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, gotowany brokuł, kilka liści sałaty.
Dzień 6
  • Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczki cukru, grzanka,
  • Lunch: 1 cały niewielki kurczak kilka i dużych liści sałaty z olejem i cytryną,
  • Obiad: 2 jajka na twardo, duża tarta marchew


Dzień 7
Śniadanie: filiżanka herbaty bez cukru,
Lunch: kawałek chudego grillowanego mięsa,
Obiad: nic

Dzień 8
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
Lunch: 2 jajka na twardo, gotowany szpinak lub brokuł i 1 pomidor,
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną

Dzień 9
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
Lunch: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną, 1 świeży, duży owoc,
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 10
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
Lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świeży, duży owoc,
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 jajka na twardo, sałata z olejem i cytryną

Dzień 11
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru,
Lunch: chudy twarożek (ok. 100 gram ), 1 starta marchew, 2 jajka na twardo,
Obiad: 1 mała puszka kompotu owocowego niskosłodzonego, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 12
Śniadanie: 1 duża tarta marchew z cytryną,
Lunch: 1 duża porcja gotowanej chudej ryby,
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, gotowany brokuł, kilka liści sałaty.

Dzień 13
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczki cukru, grzanka,
Lunch: 1 cały niewielki kurczak i kilka dużych liści sałaty z olejem i cytryną,
Obiad: 2 jajka na twardo, duża tarta marchew

Łatwo można zauważyć, iż poszczególne dni niewiele różnią się od siebie, a nawet powtarzają, jak np. dzień 1 i 8, czy 6 i 13, co wpływa monotonię diety. Musimy pamiętać, że dzienna dawka kalorii w tym programie żywienia wynosi maksymalnie około 900 kcal, co w konsekwencji może wiązać się z obniżonym nastrojem i spadkiem energii w ciągu dnia.

niedziela, 24 maja 2020

Dieta bananowa


Skąd wzięła się dieta bananowa? Dieta bananowa przywędrowała do Europy z Japonii. Jej twórcą jest Hitoshi Watanabe - absolwent medycyny. Dieta błyskawicznie zyskała popularność, od kiedy Kumiko Mori - śpiewaczka operowa, publicznie przyznała, że dzięki niej schudła siedem kilogramów. Dieta bananowa przeznaczona jest dla osób, które chcą stracić na wadze w krótkim czasie. W zależności od wariantu diety, dieta bananowa może być stosowana 3 dni, 7 dni lub miesiąc. Jeśli wierzyć twórcom diety, stosując bananowy jadłospis możemy zrzucić nawet 7 kg.
Na czym polega dieta bananowa?
Dieta bananowa jest niezwykle prosta i tania w stosowaniu. Jej głównym założeniem jest spożywanie bananów.

1. Dieta bananowa trzydniowa 
W swoim pierwszym wariancie dieta bananowa trwa 3 dni i polega na spożywaniu w ciągu dnia trzech bananów i wypijaniu 3 szklanek mleka oraz 2 litrów niegazowanej wody mineralnej. Według twórców diety, pozwala nam ona na zrzucenie 3 kilogramów.

2. Dieta bananowa siedmiodniowa 
Trwająca siedem dni dieta bananowa polega na spożywaniu trzy razy dziennie posiłku opartego na bananach i płatkach owsianych.
Przyrządza się go w następujący sposób: Do 3 płaskich łyżeczek płatków owsianych należy dodać pół banana, łyżeczkę miodu oraz szklankę maślanki lub niesłodzonego jugurtu naturalnego.
Dodatkowym zaleceniem jest dostarczenie organizmowi 1,5 litra wody dziennie, a w przerwie między posiłkami zjadanie małego jabłka (w ciągu dnia zjadamy więc 2 jabłka). Prawda, że proste? Jemy to samo przez siedem dni i chudniemy.

3. Dieta bananowa miesięczna 
Trzeci wariant diety, to dieta bananowa stosowana przez miesiąc. Polega ona na spożywaniu bananowego śniadania (1 duży banan lub 2 małe + szklanka niegazowanej wody mineralnej w pokojowej temperaturze), po którym następują posiłki komponowane wedle naszego uznania. Istnieje jednak kilka zasad - nie jemy słodyczy, nie spożywamy alkoholu i ograniczamy nabiał. Tak stosowana dieta bananowa może nam przynieść maksymalnie siedmiokilogramowy spadek wagi.

Dieta bananowa
W czym pomaga dieta bananowa? Dieta bananowa jest dobrym lekarstwem na stres i zmęczenie. Wszystko dzięki wysokiej zawartości potasu i witamin z grupy B w bananach. Owoce te należą do kalorycznych, ale przez wysoką zawartość białka roślinnego gwarantują brak uczucia głodu.

W przypadku diety siedmiodniowej, banany w połączeniu z bogatymi w błonnik płatkami owsianymi oczyszczają nasz organizm z toksyn. Ale pytanie czy rzeczywiście można dzięki siedmiodniowym jedzeniu bananów schudnąć, nadal pozostaje otwarte. Podobno efekt spadku wagi powodowany jest tym, że dieta bananowa nie zawiera soli. Przez co nasz organizm nie magazynuje nadmiaru wody i zauważamy spadek wagi.

Zapamiętaj! Dieta bananowa siedmiodniowa i trzydniowa, jak każda dieta opierająca się na niewielkiej ilości produktów, nie gwarantuje dostarczenia organizmowi niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania ilości składników mineralnych, dlatego nie można stosować ich zbyt długo.

Dieta bananowa w swoich założeniach nie wspomina nic o aktywności fizycznej. Jeśli zależy ci na skutecznym spadku wagi , poza jadłospisem zmień także swój styl życia.

środa, 4 września 2019

Dieta Dukana - faza uderzeniowa

Dieta proteinowa w swojej fazie uderzeniowej pozwoli nam na szybkie pozbycie się pewnej liczby zbędnych kilogramów, rzadko jednak już po kilku dniach jej stosowania jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani uzyskanymi rezultatami. Znacznie częściej wydaje nam się, że mogłyby być one jeszcze lepsze.

Pierre Dukan proponuje nam więc przejść do kolejnego etapu zalecanej przez niego diety. Etapem tym jest tak zwana faza naprzemienna pozwalająca na łączenie diety ściśle proteinowej z posiłkami, w których nabiał, owoce morza i chude mięso są uzupełniane przez surowe i gotowane warzywa.

W czasie trwania tej fazy diety tracimy na wadze zazwyczaj kilogram w ciągu tygodnia, musimy jednak pamiętać, że, tak samo, jak i w czasie trwania fazy uderzeniowej, nie wolno nam przygotowywać posiłków, których skład wykroczą poza listę dozwolonych produktów.

Dieta proteinowa na tym etapie jest uważana przez pacjentów za dość wygodną, osoby, które stosują się do zaleceń jej twórcy podkreślają też, że na tym etapie nie przeszkadza im już pewna monotonia charakterystyczna dla diety czysto proteinowej.

Podobnie, jak miało to miejsce w czasie trwania pierwszej fazy diety, można jeść wtedy, kiedy ma się na to ochotę. Warto mieć przy tym na uwadze to, że dieta Dukana jest zaś na tym etapie o wiele lepiej tolerowana przez organizm, gdy nie zapominamy o piciu dużej ilości wody mineralnej uzupełnianej o filiżankę kawy lub szklankę herbaty.

Dla wielu osób trudność stanowi przede wszystkim ustalenie optymalnej długości faz, w czasie których spożywa się produkty proteinowe oraz uzupełnia się jej o warzywa. Dieta Dukana i w tym kontekście nie ogranicza nas jednak.

Jeżeli chcemy, aby po dniu spożywania samych protein od razu następował dzień poświęcony na jedzenie warzyw możemy wcielić taki plan w życie, nic nie stoi jednak na przeszkodzie i temu, aby każdy z etapów fazy naprzemiennej diety białkowej trwał trzy, a nawet pięć dni. Dieta białkowa w tej postaci utrzymywana jest tak długo, jak tylko mamy na to ochotę, zamykamy ją więc wówczas, gdy uznajemy, że udało się nam osiągnąć wymarzoną wagę ciała.

środa, 13 marca 2019

Dieta South Beach

Znana u nas także jako Dieta Plaż Południa. Z pewnością pozwala schudnąć, ale przede wszystkim powstała, by chronić serce. Stworzył ją amerykański kardiolog dr Arthur Agatston, a rozsławił były prezydent USA Bill Clinton, który dzięki niej schudł znacznie i odzyskał formę. 

Ta dieta, podobnie zresztą jak śródziemnomorska, czy Monignac, zakłada, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i dietetyczną, że tak, jak są dobre cukry i dobre tłuszcze, tak są i złe, a w menu powinny znaleźć się te najlepsze.

Ogranicza spożywanie produktów wysoko przetworzonych, szybko trawionych węglowodanów (np. białego pieczywa, makaronu) i lipidów nasyconych (tłuste mięsa, wędliny).

Produkty polecane to owoce (także morza), warzywa, ryby, oleje roślinne, chudy drób, pełnoziarniste pieczywo, etc. Dieta składa się z czterech etapów. Każdy kolejny jest mniej restrykcyjny. Na pierwszym wolno jeść niemal wyłącznie produkty o niskim indeksie glikemicznym. Nim postawisz na tę dietę, upewnij się jednak, że jesteś zdrowy. Nawet tak rozsądna propozycja ma swoje pułapki. Jeśli masz wysoki poziom cholesterolu we krwi, dieta wymaga modyfikacji. W menu jest sporo jaj, a te nie są wówczas wskazane. Trzeba je zastąpić rybami, drobiem.

Osoby z hipoglikemią (obniżonym poziomem cukru we krwi) i chorzy na cukrzycę muszą uzyskać zgodę lekarza na stosowanie tej diety. Kuracja w połączeniu z lekami może spowodować groźny spadek poziomu glukozy.

wtorek, 15 stycznia 2019

Dieta Dukana: długo skrywany sekret francuskiej urody

Szczupły przez lata i bez wysiłku? To proste: możesz jeść, co chcesz, byle nie w czwartki!

Minusy:
  • Sposób odżywiania, w którym podstawowym źródłem energii ma być białko, może okazać się zgubny w skutkach. Przede wszystkim powoduje przejście naszego organizmu w stan przewlekłej ketozy, czyli procesu, w którym dochodzi do spalania tłuszczów przy znacznym niedoborze glukozy we krwi. Przewlekła ketoza to zakłócenie równowagi kwasowo-zasadowej naszego organizmu i zakwaszanie go. Długotrwała kwasica ma niekorzystny wpływ na nasze zdrowie i może prowadzić przede wszystkim do odwodnienia, osłabienia i senności, nudności i wymiotów, bólów brzucha i w klatce piersiowej, a takżedo zaburzeń elektrolitowych (hipokaliemia, hiponatremia, hipofosfatemia). W niektórych przypadkach może dochodzić do odkładania się metabolitów tego składnika w nerkach, co z kolei znacznie zwiększa ryzyko częściowej lub całkowitej niewydolności narządu.
Pokój do przygotowywania posiłków w naszym biurze (bo przecież skromne wyposażenie - zlew, mikrofalówka i ekspres do kawy - kuchni jeszcze nie czyni) zazwyczaj kusił zapachami tyleż oszałamiającymi co niezdrowymi. Mieszały się tu wpływy wielbicieli pobliskiego "chińczyka", nieco bardziej odległego kebaba (u arcyprzystojnego Turka) i niewielkiej frakcji miłośników Fish and chips przywożonych gdzieś z okolic placu MDM. Tych ostatnich zresztą od dawna już proponowano obłożyć biurową opłatą klimatyczną, bo aromat dań podgrzewanych przez nich w służbowej mikrofalówce zabijał wszystkie inne i rozprzestrzeniał się jak burza po wszystkich pokojach. Ostatnio jednak obiadowe aromaty ku mojej satysfakcji wyraźnie osłabły. Za to pracownicy w okolicy lunchu zaczęli krążyć z tajemniczymi, przywleczonymi z domu plastikowymi pudełkami i pojemnikami.

- Co tam masz?

- Sałatę z indykiem.

- Ja jeszcze nie mogę.

- Ja mogę dopiero po szesnastym

- A ja od dwudziestego znowu nie mogę. Mam tylko kurczaka.

Prowadzą skomplikowane wyliczenia, wyznaczając dni, kiedy mogą jadać to, czy inne danie. O co chodzi? O dietę Dukana, ostatni hit dietetycznej mody. Zawładnęła przebojem naszą małą biurową

społecznością. Podzieliła nas na tych, którzy są na dukanie, planują być na dukanie oraz czytają o dukanie, żeby być na dukanie. Szaleństwo rozpoczęło się we Francji, W Polsce społeczność aktywnych użytkowników forum o diecie na stronie dieta-dukan.pl liczy sobie 8 tys. członków, a oficjalna angielskojęzyczna strona chwali się milionami użytkowników, którzy przystąpili do klubu.

Dieta obiecuje szybkie efekty, brak dręczącego uczucia głodu podczas stosowania, urozmaicony jadłospis, a przede wszystkim, że nigdy, przenigdy nie dopadnie nas efekt jo-jo. Jednym słowem - uwolnienie od nadmiaru tłuszczu od zaraz i na zawsze. Pod jednym wszak warunkiem:

zachowania reżimu białkowych czwartków. Ale zacznijmy po kolei.

Cztery kroki do szczęścia

Kuracja dzieli się na cztery etapy. W pierwszym - nazwanym szumnie uderzeniowym - wolno jeść wyłącznie produkty wysokobiałkowe: chude mięso, podroby, ryby, owoce morza, drób (z wyjątkiem kaczki i bez skóry); jajka i chudy nabiał (ser żółty jest wykluczony). Zaleca się zjadanie rankiem dwóch łyżek otrąb, żeby uniknąć zaparć. Tak żywimy się przez pierwszych kilka dni - od jednego do dziesięciu. Waga wówczas leci w dół na łeb na szyję.

W kolejnym etapie - zwanym etapem utraty wagi - reżim zostaje złagodzony, wolno już sięgnąć po warzywa, czyli wzbogacić jadłospis pewną dozą węglowodanów. Ale uwaga: nie za wiele - tylko co drugi dzień, albo w rytmie: tydzień wysokobiałkowy (jak w etapie pierwszym) plus tydzień, w którym dozwolone jest dodanie sałaty do kurczaka. Zasady diety dopuszczają też system 5 dni białkowych/5 białkowo-warzywnych lub nawet 2 dni białkowe/5 białkowo-warzywnych. Jak długo trwa ten etap?

Ano, do skutku. Czyli do uzyskania wymarzonej wagi.

W trzecim etapie - utrwalania wagi - na horyzoncie pojawiają się desery: wolno już sięgnąć po owoce (ale najwyżej jedną porcję dziennie). Wolno sobie też pozwolić na drobne węglowodanowe grzeszki -

dwie kromki pełnoziarnistego pieczywa dziennie i dwa razy na tydzień - produkty skrobiowe. Można też jadać żółty ser, choć w bardzo ograniczonych ilościach. Dwa razy w tygodniu można też pozwolić sobie na rzeczy całkowicie do tej pory zakazane - pizze, wino, lody czy cokolwiek, o czym marzymy od tygodni. Jeden dzień w tygodniu natomiast poświęcamy na ostry reżim wysokobiałkowy - wolno wtedy żywić się tylko produktami dozwolonymi w fazie pierwszej. Ile czasu trwa ten etap?

Każdy wylicza go sobie indywidualnie w zależności od utraconej wagi: dziesięć dni nowej diety na każdy zrzucony kilogram. (Jeśli zrzuciliśmy do tej pory 12 kilo, trzeci etap trwać będzie trzy miesiące).

Ostatni etap - to faza stabilizacji. Jeść można w zasadzie wszystko, pod warunkiem że nie będzie się zapominać o otrębach, nie zgubi zdrowych nawyków nabranych podczas kuracji oraz - dla przypomnienia - w każdy czwartek sięgać się będzie wyłącznie po produkty wysokobiałkowe, te dozwolone w pierwszej, uderzeniowej fazie kuracji. W ostateczności, czwartek można zamienić na środę lub piątek.

Fizjologia i psychika

Dziewczyny w moim biurze chudną na potęgę, co ciekawe, odnoszę wrażenie, że "odchudzanie na dukanie" wkręca też panów. Może dlatego, że zasady są proste, nie wymagają liczenia ani kalorii, ani indeksu glikemicznego, ani zastanawiania się, ile można zjeść, a może z uwagi na "męski", mięsny jadłospis.

Jak to działa? Czyżby dietetyczny cud? Ostateczne pożegnanie ze znienawidzonymi kaloriami?

Bynajmniej. Cudów nie ma, w przyrodzie nic nie ginie, więc możecie być pewni, że cały nadmiar "paliwa" pochłonięty podczas posiłków zostanie przerobiony na zapasy i zmagazynowany w postaci tłuszczu. Dlaczego więc "dukanowcy" chudną? Ano, przyjmują mniej kalorii, niż wynosi ich

zapotrzebowanie, mniej, niż zwykli jadać, zanim rozpoczęli kurację. Ale u licha, jak to jest możliwe, skoro nie muszą się ograniczać? Z opublikowanych dwa lata temu badań wynika, że wysokobiałkowe,

niskowęglowodanowe diety, oparte na zasadzie "jedz ile chcesz, ale nie, co chcesz, lecz wyłącznie mięso" są - przynajmniej na krótką metę - skuteczniejsze niż tradycyjne, niskotłuszczowe i niskokaloryczne. W ciągu pół roku na dietach wysokobiałkowych badani tracili średnio 13 kg, podczas gdy w grupie kontrolnej, katowanej restrykcyjną dieta niskokaloryczną ubytek wagi nie przekraczał 6 kilogramów.

To dlatego, że w procesie trawienia białka powstają ciała ketonowe, które skutecznie tłumią apetyt. W rezultacie, chociaż nie krępują ich żadne ograniczenia ilościowe co do spożywanych posiłków, "dukanowcy" nie jedzą, bo... im się nie chce. Dodatkowo, wykluczenie z jadłospisu węglowodanów chroni ich przed gwałtownymi wyrzutami insuliny, po których niejednego potrafi dopaść atak wilczego głodu. Jak widać, sukces tej diety oparty jest w dużym stopniu na czynnikach psychologicznych: jest łatwa (nie trzeba niczego liczyć), w pierwszej, wyłącznie białkowej fazie chudnie się bardzo szybko, zaś natychmiastowe efekty dodają motywacji, a podczas kuracji unika się przykrego poczucia głodu. Trudno też narzekać na nudę - kolejne wydania pierwszej książki "nie mogę schudnąć" podają coraz to nowe, urozmaicone przepisy, wyszła też książka z recepturami

przystosowanymi specjalnie do polskich warunków i upodobań.

Droższe, czyli skuteczniejsze

Potrawy proponowane przez doktora Dukana są drogie i sprawiają wrażenie wyrafinowanych i wykwintnych. To również znakomicie wprost działa na samopoczucie. Mamy wrażenie, że dieta nie spycha nas gdzieś na kulturalne doły, wprost przeciwnie, wraz z nowym sposobem odżywiania dajemy sobie przysłowiową odrobinę luksusu. A poza wszystkim, jak wykazały badania nad efektem placebo, im droższa kuracja, tym skuteczniejsza. Słowem, mamy większą szansę schudnąć na diecie wymagającej znacznych finansowych nakładów niż na identycznej, ale dostępnej dla każdej kieszeni.

Zupełnie dodatkowym efektem jest to, że ganianie po sklepach i szukanie zalecanych przez Dukana mięczaków jadalnych, płaszczek, jeżowców, mątw, labraksów, łupaczy czy gardłoszy, pozwoli spalić całkiem niemało energii. - Bez przesady z tymi łupaczami - zbywa moją lekką kpinę Agnieszka (czwarty tydzień na dukanie, minus siedem kilo). - Wszystko sobie można dopasować - ja na przykład nie mam czasu na gotowanie, więc ograniczam się do piersi kurczaka albo smażę sobie steka z polędwicy. Na teflonie, żeby nie było tłusto. No i popijam to wszystko colą albo pepsi w wersji light, „klubowym napojem »dukanowców «" - śmieje się.

I cóż, że to modne?

Lekarze i dietetycy nie są dietą Dukana zachwyceni. Jednym głosem podkreślają, że taka ilość białka w pożywieniu nie jest obojętna dla zdrowia, nadmiernie obciąża wątrobę i nerki, grozi rozwojem miażdżycy, nadciśnienia i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory jelita grubego. A przede wszystkim (patrz rozmowa z prof. Małgorzatą Kozłowską- Wojciechowską), szkodzi układowi nerwowemu. Faktycznie, jak pokazał eksperyment przeprowadzony w zeszłym roku przez badaczy z amerykańskiego Tufts University, komórki nerwowe osób pozostających na dietach wysokobiałkowych nie funkcjonują zbyt dobrze, co przekłada się na osłabienie koncentracji, pamięci i spostrzegawczości.

No, tak bardzo chyba przez te pół roku nie zgłupiejemy - zgodnym chórem przeciwstawiają się moim obawom koleżanki zza biurka. A przecież sama nadwaga jest też okropnie szkodliwa. Wolimy wybrać mniejsze zło. Lekarze straszą, ale sami nie potrafią zaproponować kuracji dla ludzi, a nie chodzących ideałów z żelazną wolą. Zaczynałyśmy już kilka diet i nigdy nie udawało nam się wytrwać dłużej niż kilka tygodni, a na dukanie bez problemu dajemy radę już drugi miesiąc.

Fachowcy podkreślają też, że to nic więcej, jak tylko chwilowa moda, która przeminie, pozostawiając nas z naszą nadwagą i nadzieją, że już niebawem pojawi się kolejna cudowna kuracja.

- I cóż że moda, skoro działa? - wyśmiewa moje niepokoje Sławek, któremu udało już się zrzucić prawie 30 kilogramów i spokojnie, systematycznie chudnie dalej. Jeszcze 10 kilo i wystarczy - deklaruje (startował z ponad 120 kilo, jego celem jest osiemdziesiąt). I wiesz co? - mówi z dumą. Przede wszystkim przestałem się zapychać byle czym. Jedzenie przestało być dla mnie procesem bezmyślnym. Wybieram chude mięso, nie jem jak wcześniej bułek z masłem, rozsmakowałem się w warzywach. Zero pustych kalorii, śmieciowego jedzenia. No dobrze, trochę mi się ckni za dobrym winem.

Faktycznie, patrząc na to, jak jada Sławek, mam wrażenie, że stał się jakby bardziej wyrafinowany. Eksperymentuje z nowymi, egzotycznymi smakami. Dyskutuje o sposobach przyrządzania ryb i brokułów, a jego autorstwa indyk w karczochach, którym częstował z okazji przejścia do trzeciej fazy dukana, zyskałby zachwyt samego prześwietnego Macieja Nowaka, recenzenta "nieba w gębie", gdyby ten zabłąkał się był akurat w okolicach pracowniczej kuchenki.

Kuracje, które kolegów z pracy przekształcają w arbiter elegantiae o nienagannych sylwetkach, godne są najwyższej uwagi.

Mózg na diecie

Czyżbyśmy w końcu, po latach poszukiwań, trafili na dietę bez wad? - pytam dietetyka, prof. Małgorzatę Kozłowską- Wojciechowską z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

- Niestety, nie. Jako lekarz jestem przeciwna wszystkim niezrównoważonym dietom, opartym tylko na jednym, wybranym składniku pokarmowym. Kuracja zalecana przez Dukana nie dostarcza odpowiedniej ilości węglowodanów ani niezbędnych dla zdrowia tłuszczy. Za to zdecydowanie zaleca zbyt wiele białka. A choć białko jest bezwzględnie bardzo wartościowym pokarmem, to nasze możliwości przyswajania go są ograniczone. W wyniku spalania białka powstaje cała masa szkodliwych produktów - mocznik, amoniak, ciała ketonowe. A ten brak apetytu, który się pojawia, gdy tylko przechodzimy na żywienie niemal czystym białkiem, to właściwie objaw zatrucia organizmu tymi produktami przemiany materii. A jeśli jest ich zbyt wiele - nerki mogą sobie nie poradzić z takim wyzwaniem. Ale przede wszystkim nadmiar białka jest szkodliwy dla mózgu.

Dla mózgu? Jak to możliwe?

- Mózg oddycha węglowodanami, glukozą! Oczywiście, istnieje rezerwowy mechanizm: w

przypadku braku węglowodanów, organizm może uzyskać glukozę także z przyswajanych białek albo nawet z własnych rezerw tłuszczowych. Taki proces jest energochłonny - i między innymi dlatego się chudnie - ale na dłuższą metę może być szkodliwy.

W diecie Dukana kryje się pewna pułapka. Otóż jej trzeci etap, utrwalania wagi, ciągnie się tym dłużej, im więcej kilogramów udało się zrzucić. Więc jeśli ktoś stracił, dajmy na to 15 kilo, na takiej niezrównoważonej diecie, musi być przez pół roku albo i dłużej! A to stosunkowo nowa metoda. Liczy

sobie dwa czy trzy lata i brak jest badań, które oceniałyby jej wpływ na zdrowie.

Ta dieta trochę przypomina mi modną kilka lat temu dietę Atkinsa.

- Tamta była jednak trochę lepiej zbilansowana. Kazała co prawda unikać węglowodanów, ale - w przeciwieństwie do Dukana - zezwalała na dodatek tłuszczu, który w końcu jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego.

Jednak Dukan gwarantuje, że odchudzanie nie skończy się efektem jo-jo. To wielki plus.

- A słyszała pani o jakiejkolwiek nowej diecie, która by rozpoczynała się od ostrzeżenia, że należy się spodziewać po jej ukończeniu mocnego przybrania na wadze? Ja mam pacjentów, którzy eksperymentowali z tym sposobem odżywiania i teraz monstrualnie utyli!

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Zielone koktajle



Autorką diety jest Victoria Boutenko, która wraz z całą swoją rodziną propaguje surową dietę wegańską.

Czym jest zielony koktajl?

Jak sama nazwa wskazuje, na koktajl składają się zielone warzywa i owoce. Proporcja wyjściowa to 60% owoców i 40% warzyw. Pierwsze koktajle najlepiej przygotowywać z warzyw typu: sałata, jarmuż, kapusta włoska ponieważ mają neutralny smak. Dobrym dodatkiem będzie również pietruszka, kolendra, liście mięty, szpinaku oraz pokrzywy. Gdy przyzwyczaimy się już do smaku zielonego shake, możemy urozmaicić go takimi składnikami jak: szczaw, szpinak, zielone części gorczycy, liście botwinki, selera, brokuły, rzeżuchę i szparagi.

Jeżeli chodzi o owoce to najczęściej używamy kiwi, które przeważa w smaku napoju. Dzięki warzywom koktajl ma ciekawy posmak.

Aby shake nie był aż tak gęsty, możemy dodać trochę lodu lub wody.

Dozwolonym dodatkiem jest sok ze świeżej cytryny, cynamon, syrop z agawy lub też malutka łyżeczka miodu.

Dodanie niewielkiej ilości oleju z pestek winogron, oleju lnianego lub oliwy z oliwek spowoduje szybsze wchłanianie substancji rozpuszczalnych w tłuszczach, takich jak witamina A czy też K oraz luteiny.

Jak działa dieta?

Zielone warzywa są źródłem kwasu foliowego oraz dużej ilości błonnika, nie tracą go nawet podczas obróbki mechanicznej. Zawierają także sporą dawkę chlorofilu, który jest ważnym elementem prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka.

Chlorofil zapobiega wzrostowi kamieni w nerkach, stabilizuje ciśnienie krwi i wzmacnia mięsień sercowy, zwiększa odporność organizmu, eliminuje wolne rodniki, spowalnia proces utleniania się komórek, przyspiesza proces gojenia się ran, chroni przed promieniowaniem słonecznym, eliminuje toksyny i metale ciężkie oraz reguluje transport jelitowy.

Zielona papka poprawia także przemianę materii oraz oczyszcza układ pokarmowy.

Dietetycy polecają koktajl jako przekąskę lub jako zamiennik jednego z posiłków w normalnej diecie. Natomiast nie może on się stać podstawowym elementem codziennej diety z bardzo prostej przyczyny. Jego kaloryczność waha się między 400 a 800 kcal, co oznacza, że taki koktajl nie pokrywa nawet podstawowego dziennego zapotrzebowania na kalorie, która dla kobiet wynosi 1200-2000 kcal. Niemniej jednak regularne picie "green monsters" pomaga schudnąć nawet pół kilograma tygodniowo.


niedziela, 21 października 2012

Dieta dr Budwig

Dieta dr Budwig

Dieta opracowana przez dr Budwig jest zbieżna z obowiązująca piramidą żywienia i bardzo zbliżona do modelu diety śródziemnomorskiej. Jest bogata w antyoksydanty i kwasy omega-3, a także błonnik i węglowodany złożone. Dieta ta nakłania do zmiany złych przyzwyczajeń żywieniowych i wybierania jak najmniej przetworzonych produktów. Dr Budwig tak mówiła o swojej diecie:
„To nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem jakiejś surowej diety, to tylko kwestia rozstrzygnięcia, jakie pożywienie ma dla naszego zdrowia największą wartość, a jakie nie daje nic, czy wręcz szkodzi. (...) Należy być tylko świadomym, gdzie ukrywają się szkodliwe tłuszcze, na przykład w ciastkach, ciastach, wędlinach, kiełbasach. (...) Przywrócenie naszego podstawowego pożywienia – olejów, białek, warzyw i owoców – jest niezmiernie ważne. Kiedy środki chemiczne, metody konserwowania, antybiotyki (chów zwierząt) i procesy oczyszczania zamieniają pożywienie w źródło zagrożenia, powinniśmy się ich troskliwie wystrzegać”.
 Początkowo dr Budwig stosowała swoją dietę z pozytywnym skutkiem w leczeniu pacjentów z chorobami nowotworowymi, a później również ze stwardnieniem rozsianym i przewlekłymi chorobami o podłożu zapalnym (np. reumatoidalne zapalenie stawów). Dziś zastosowanie tej diety jest o wiele szersze, a skuteczność głównego jej składnika – kwasów omega-3 w profilaktyce i leczeniu chorób przewlekłych, potwierdzona licznymi wynikami badań.

Zasady diety
Charakterystyczne dla niej jest to, że w pierwszym etapie jej stosowania (od kilku tygodni do kilku miesięcy) jedynym zalecanym źródłem tłuszczu jest olej lniany oraz ryby. Inne tłuszcze, zwłaszcza nasycone tłuszcze zwierzęce, są zakazane. Wszystko w celu wysycenia tkanek organizmu kwasami omega-3 i uzupełnienia ich niedoborów w organizmie.
  • Olej lniany będący źródłem omega-3 powinien być spożywany w postaci tzw. PASTY, czyli w połączeniu z chudym białym serem. Olej i ser z dodatkiem chudego kefiru bądź jogurtu powinien być miksowany przy użyciu blendera do momentu otrzymania emulsji o konsystencji majonezu (tak by olej dokładnie połączył się z serem na gładką, jednolitą masę). Takie połączenie powyższych składników umożliwia bardzo szybkie wchłanianie kwasów tłuszczowych w przewodzie pokarmowym i transportowanie do komórek ciała.
  • Profilaktycznie powinniśmy spożywać 2 łyżki stołowe oleju dziennie. W celach leczniczych natomiast dr Budwig zalecała spożywanie od 4 do 6 łyżek stołowych oleju dziennie w połączeniu z 12,5 dkg chudego białego sera.
  • Pastę, w zależności od upodobań smakowych, można doprawiać ziołami, warzywami, owocami lub spożywać na słodko, z odrobiną miodu i bakalii.
  • Dr Budwig zalecała codzienne spożywanie kilku łyżek świeżo zmielonego siemienia lnianego, będącego bogatym źródłem białka, błonnika, witamin, minerałów i naturalnych przeciwutleniaczy. Siemię można dodawać do pasty lub spożywać z jogurtem czy kefirem.
  • Dieta ta zaleca również codzienne spożywanie mlecznych produktów fermentowanych, gdyż zawierają one łatwostrawne białko i pożyteczne bakterie, które zasiedlają jelito grube i pełnią wiele ważnych funkcji, np. produkują witaminy z grupy B i K, neutralizują toksyny, wspomagają układ odpornościowy. Wskazana jest codziennie 1 szklanka letniego mleka acidofilnego, kefiru, maślanki lub jogurtu.
  • Aby osiągnąć jak najlepsze efekty, osoby stosujące dietę powinny wyeliminować ze swojego jadłospisu nie tylko inne tłuszcze poza olejem lnianym, ale również słodycze i produkty z dodatkiem cukrów (np. słodzone soki i napoje na bazie koncentratów soków owocowych, dżemy). Zamiast cukru można używać miodu.
  • Należy również ograniczyć ilość mięsa i wędlin ze względu na zbyt dużą ilość stosowanych do ich produkcji wypełniaczy, konserwantów jak również polepszaczy smakowych i zapachowych.
  • Należy spożywać produkty świeże, niekonserwowane chemicznie.
  • Wskazane są świeże warzywa i owoce oraz świeże soki z nich otrzymane.
PAMIĘTAJ!
Według zaleceń Dr Budwig olej lniany stosowany w opracowanej przez nią diecie należy przechowywać w temp. 4-10 °C. Tylko takie warunki przechowywania gwarantują zachowanie wszystkich właściwości oleju niezbędnych podczas stosowania diety.

WAŻNA INFORMACJA !
W sklepach pojawiły się oleje lniane przeznaczone do diety dr Budwig, dla których zalecana temperatura przechowywania jest wyższa, co rodzi podejrzenie, że są to oleje otrzymywane z nasion genetycznie modyfikowanych.
Długotrwałe przechowywanie oleju lnianego do diety dr Budwig w wyższych temperaturach prowadzi do utleniania cennych kwasów omega-3 i utraty wartości odżywczych oleju.
Doskonałe przepisy na zdrowe dania do diety dr Budwig można znaleźć w książce „Przepisy kulinarne z olejem lnianym budwigowym nieoczyszczonym”, w której zawarto niemal 100 przepisów z olejem lnianym i pastą dr Budwig. Natomiast szczegółowe informacje na temat zasad diety dr Budwig, zaleceń dietetycznych w różnych schorzeniach można znaleźć w opracowaniu „Olej lniany, dieta dr Budwig”.

poniedziałek, 3 października 2011

Na czym polega dieta strukturalna?


http://www.drbardadyn.com/nasze-wsparcie/wczasy-odchudzajace/

Dieta strukturalna polega na spożywaniu produktów pełnowartościowych, które wyselekcjonowane są według kryteriów minimalnej kaloryczności i maksymalnej zawartości witamin, minerałów i przeciwutleniaczy.

Twórcą tej diety jest dr M. Bardadyn. Opracował on listę produktów, które są najbardziej wartościowe dla organizmu człowieka. Regularne spożywanie ich ma wzmacniać, regenerować i odmładzać organizm, a co najważniejsze - redukować masę ciała.

Lekarze i dietetycy zalecają je osobom, które wymagają odchudzania skutecznego, trwałego i bezpiecznego. Sprawdza się podczas odchudzania, a jednocześnie jest zalecana w profilaktyce i leczeniu schorzeń cywilizacyjnych.

W diecie stosować można naturalne koktajle, które zawierają duże ilości przeciwutleniaczy, oczyszczają organizm a tym samym powodują lepszy przepływ energii. Poleca się ją dla osób cierpiących na miażdżycę, alergię, schorzenia stawów, osteoporozą, czy problemami dermatologicznymi.
Co ważne - jej zasady są zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej i nauki o żywieniu.

Jak wspominano, ponieważ są to produkty pełnowartościowe - zawierają duże dawki witamin, minerałów oraz przeciwutleniaczy. Dzięki temu zapewniają prawidłowe tempo przemiany materii, nawet jeśli by ograniczyć kaloryczność diety. ma to uchronić przed znanym wszystkim efektem jo-jo. Po ukończeniu kuracji - warto pozostać przy spożywaniu produktów strukturalnych. Dzięki temu umożliwi to trwałe unormowanie masy ciała bez ciągłego kontrolowania ilości kalorii w diecie.

Nie chodzi oczywiście o to, by sprawdzać ile co ma kalorii, ale w jakim stopniu pokrywa zapotrzebowanie organizmu na najważniejsze składniki odżywcze. Dzieje się ponieważ jeśli tkanki naszego organizmu otrzymują wszystkie niezbędne składniki służące do odnawiania ich struktury - nie mamy wówczas ochoty na zbędne kalorie. Jeśli natomiast brakuje choćby jednego pierwiastka - system trawienny będzie wciąż aktywny niejako zmuszając nas do jedzenia tego, czego organizm potrzebuje. Podsumowując - nawet jeśli zjemy bardzo obfity posiłek, ale wciąż nie będzie w nim brakującego związku - uczucie sytości nie potrwa długo.
Warto na początek zapoznać się z listą produktów. Oto ona:

Produkty zbożowe
  • kasza gryczana,
  • płatki owsiane,
  • zarodki pszenne,
  • nieco mniej wartościowe, ale również cenne są:
  • kasza jaglana,
  • kiełki pszenicy,
  • otręby owsiane, pszenne,
  • ryż dziki,
  • chleb razowy,
  • ryż brązowy,
  • muesli bez cukru.

Warzywa:
  •  czosnek,
  •  kapusta,
  •  marchew,
  •  brokuły,
  •  buraki,
  •  dynia,
  •  papryka,
  •  rzeżucha,
  •  sałata,
  •  cebula,
  •  kalafior,
  •  pomidory,
  •  rzodkiewka,
  •  szpinak,
  •  brukselka,
  •  cykoria,
  •  oliwki.
Owoce:
  •  aronia,
  •  awokado,
  •  ananas,
  •  banany,
  •  czarne jagody,
  • wiśnie,
  • grejpfruty,
  • pomarańcze,
  •  jabłka,
  •  żurawiny,
  • winogrona,
  • czarne porzeczki,
  • kiwi,
  • maliny.
Nabiał, produkt białkowe:
  • soczewica,
  • soja,
  • jaja,
  • groch,
  • łosoś,
  • ser sojowy tofu,
  • tuńczyk,
  • wątróbka cielęca,
  • śledzie,
  • kurczak,
  • kefir,
  • jogurt,
  • fasola,
  • mintaj.

Orzechy i nasiona:
  • nasiona słonecznika,
  • pestki dyni,
  • siemię lniane,
  • orzechy brazylijskie,
  • sezam,
  • orzechy nerkowca,
  • orzechy laskowe,
  • orzechy włoskie,
  • migdały

Tłuszcze:
  • masło,
  • olej rzepakowy,
  • olej lniany,
  • oliwa z oliwek

Napoje:
  • zielona herbata
  • napar ze skrzypu
  • woda mineralna
  • czerwona herbata
  • kakao
  • sok brzozowy
  • mleko sojowe
  • czerwone wino
  • naturalne soki owocowe i warzywne

Lista produktów strukturalnych

Gwiazdki znajdujące się przy poszczególnych produktach określają ich znaczenie dla procesów wzmacniania, regeneracji i odmładzania tkanek. Im więcej gwiazdek, tym większa wartość pokarmu w przeciwdziałaniu procesom starzenia. Najwyższa pięciogwiazdkowa ocena wskazuje produkty najcenniejsze, których nie może zabraknąć w zdrowej diecie współczesnego człowieka.

Produkty Zbożowe

chleb pełnoziarnisty (razowy) ***
kasza gryczana *****
kasza jaglana****
kiełki pszenicy ****
makaron razowy***
muesli bez cukru*
otręby owsiane****
otręby pszenne****
płatki owsiane*****
ryż brązowy***
ryż dziki****
zarodki pszenne*****

Warzywa

brokuły****
brukselka**
buraki****
cebula***
cykoria**
czosnek*****
dynia****
kalafior***
kapusta*****
marchew****
oliwki**
papryka****
pietruszka**
pomidory***
rzeżucha****
rzodkiewka***
sałata****
szpinak***
ziemniaki***

Owoce

ananas****
aronia*****
awokado*****
banany****
cytryny**
figi****
grejpfruty****
jabłka***
jagody czarne*****
kiwi**
maliny***
morele***
pomarańcze***
porzeczki czarne****
śliwki***
truskawki***
winogrona****
wiśnie*****
żurawiny****

Orzechy i pestki

migdały***
nasiona słonecznika*****
orzechy brazylijskie****
orzechy nerkowca***
orzechy laskowe***
orzechy włoskie***
pestki dyni*****
sezam****
siemię lniane*****

Produkty białkowe

fasola***
groch****
jaja*****
jogurt***
kefir***
kurczak***
łosoś****
morszczuk*
mintaj**
pstrąg*
soczewica*****
soja*****
sola**
śledź***
tofu (ser sojowy)****
tuńczyk****
wątróbka cielęca lub drobiowa***

Tłuszcze

masło*
oliwa z oliwek****
olej rzepakowy****
olej lniany****

Napoje

herbata zielona*****
herbata czerwona****
kakao****
mleko sojowe***
naturalne soki warzywne i owocowe**
napar ze skrzypu*****
sok brzozowy****
wino czerwone***
woda mineralna*****

Inne

czekolada gorzka***
drożdże piwne***
melasa trzcinowa****
miód****

niedziela, 15 maja 2011

Dieta śródziemnomorska jest najlepsza


Jedzenie zgodnie z zasadami diety śródziemnomorskiej chroni przed otyłością brzuszną, wysokim poziomem cholesterolu, nadciśnieniem, a nawet polepsza metabolizm glukozy - dowodzi artykuł w najnowszym wydaniu "Journal of the American College of Cardiology"

Praca analizuje zbiorczo wyniki ponad 50 badań nad dietą śródziemnomorską, uwzględniając dane zebrane od około pół miliona osób.

- Dieta śródziemnomorska to jeden z najlepiej zbadanych sposobów żywienia o udowodnionej skuteczności w przedłużaniu życia. Zmniejsza ryzyko śmierci w wyniku choroby wieńcowej, cukrzycy typu 2 czy niektórych rodzajów raka. Dodatkowo korzystnie wpływa na jakość życia, zapobiegając otyłości brzusznej, nadciśnieniu, a także reguluje metabolizm glukozy i poziom tłuszczów w organizmie - mówi dr Panagiotakos, główny autor badania - nasze badanie to pierwszy tak kompletny zbiór badań na temat zbawiennych skutków diety śródziemnomorskiej - dodaje.

Dieta śródziemnomorska zakłada:
- Codzienne jedzenie warzyw, owoców, pieczywa pełnoziarnistego i niskotłuszczowych produktów mlecznych
- Konsumowanie dużej ilości kwasów tłuszczowych nienasyconych (głównie w postaci oliwy z oliwek)
- Częste spożywanie ryb, drobiu i orzechów
- Unikanie czerwonego mięsa (wołowina, mięso gęsie lub kacze)
- Picie umiarkowanej ilości alkoholu (najczęściej do posiłku)